Niniejsza strona internetowa może używać technologii cookie głównie w celach zapewnienia prawidłowego działania, ale także m.in. w celach statystycznych i reklamowych. Akceptacja przyjmowania plików cookie może zostać odwołana za pomocą ustawień przeglądarki. Możliwe jest również sprawdzenie obecności i przeglądanie zawartości plików cookie.

#FelietonKrzysztofLipiec

2017-11-28

Niech prawo po prostu prawo znaczy.
 
Reforma wymiaru sprawiedliwości to konieczność nie kwestionowana nawet przez totalną opozycję. Zapewne ciężko im przychodzi bronić wprost sędziów na telefon, skorumpowanej i zepsutej władzą "nadzwyczajnej kasty". Problem pojawia się dopiero jak trzeba rzeczywiście dokonać zmian. Wówczas totalna targowica ujawnia tysiące problemów, oskarża o łamanie konstytucji, uruchamia ulicę i zagranicę. Sęk w tym, że Konstytucja nie jest łamana! Wystarczy ją czytać, a nie wymachiwać nią na seansach nienawiści do władzy wybranej głosami tych, którzy dotychczas byli obywatelami drugiej kategorii. Wystarczy postarać się zrozumieć, że trójpodział władzy nie oznacza pozostawienia jednej z nich - sądowniczej - bez jakiejkolwiek kontroli. Czy status quo w tej sytuacji nadal ma oznaczać stalinowską wrażliwość części sędziów o korzeniach w totalitarnym systemie? Czy Państwo nadal ma być silne wobec słabych i słabe wobec silnych? I w końcu czy biegli w sztuce ogłupiania obrońcy "tego co było" nadal mają wykoślawiać znaczenia słów, nazywając bandytami bohaterów, a zwykłych karierowiczów autorytetami? A może czas posłuchać poety: Lecz nade wszystko - słowom naszym, Zmienionym chytrze przez krętaczy, Jedyność przywróć i prawdziwość: Niech prawo zawsze prawo znaczy, A sprawiedliwość - sprawiedliwość.